"Nie żałuj nigdy tego,
co chodź na chwilę sprawiło,
że stałeś się szczęśliwy"
-Ch-Cicho!-uśmiechnął się a ja go przytuliłam
-C-Pasujecie do siebie :)
-Ch-Tylko teraz ty mi szczerze odpowiedz na jedno, mega dla mnie ważne pytanie..
-C-Tak?
-Ch-Czy Chloe... No wiesz...
-C-Hmmm.. Nie wiem czy mogę...
-Ch-Błagam! Przecież dla mnie też jesteś taką jakby młodszą siostrą. Ja ci odpowiedziałem jak mi zadałaś pytanie teraz twoja kolej- popatrzył na mnie wzrokiem zbitego pieska
-C-OMG! No dobra.. Ehh Ona cały dzień tylko Charls to Charls tamto.. A gdy mówię, żeby wyznała ci co czuję, to ona domnie że jestem "niedoświadczoną gówniarą" i zamyka się w swoim pokoju...
-....-wytrzeszczył oczy
-ELO HALOOOO!!!!-pomachałam mu przed oczami
-Eeeeeeeeeeeeeee..........-nadal nie kontaktował
-Jedziemy po leo!-Krzyknęłam i wepchnęłam go do samochodu ponieważ zorientowałam sie, że Charlsowi już pare razy dzwonił telefon
-Czekaj. Oddzwonię do niego, i powiem, że się spóźnimy-powiadomił mnie i wyciągną telefon
(rozmowa)
-Halo?
-....
-No wiem sory
-....
-Tak zaraz
-.....
-No to poczekaj
-.......
-No tak
-......
-Ok
-......
-No będziemy za... 10 min. Narazie!
-I co?-zpytałam
-Przeszedł sam już 2km-wybuchł śmiechem odpalając samochód
-Żartujesz?-spytam ze zdziwieniem
-Nie-wzruszył ramionami
~15 min później~
-Hej stary!-Charls przybił piątkę z Brunetem
-Hej! no co tak długo?!-brunet wywrócił teatralnie oczami
-No sory małe problemy-Charlie próbowal się usprawiedliwiać
-A tobie co sie już Chloe znudziła?-spytał Leo spoglądając na mnie, a ja....... wytrzeszczyłam oczy i wybuchnęłam śmiechem!
-Jestem jej siostrą idioto!-po raz kolejny zaśmiałam się a brunet wytrzeszczył oczy
-Sorki.-Brunet podszedł do mnie-Jestem Leondre-uśmiechną się do mnie i przytulił mnie
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
~Hej!
Tu ja xD (Wika) i przychodzę do was z nowym rozdziałem :)
Chciałabym mega podziękować czytelnikom z Francji, Stanów Zjednoczonych i oczywiście z polski, za te wszystkie wyświetlenia bloga, i czytanie moich wypocin :D
ILYSM <3
Paaaaaaaaaa <3
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz